Podatek od nieruchomości komercyjnych niezależnie od dochodu?

W dniu 12 lipca 2017 r. Rządowe Centrum Legislacji, opublikowało projekt zmieniający ustawy o podatkach dochodowych tj. o CIT, PIT oraz zryczałtowanym podatku dochodowym. Z uzasadnienia do projektu nowelizacji wynika, że zasadniczym celem projektowanej ustawy jest uszczelnienie systemu podatku dochodowego od osób prawnych i powiązanie wysokości podatku płaconego przez duże przedsiębiorstwa, w szczególności międzynarodowe, z faktycznym miejscem uzyskiwania przez nie dochodu. Jedną z proponowanych zmian, która miałaby wejść w życie już od 2018 r., jest wprowadzenie nowego podatku – podatku od nieruchomości komercyjnych.

Zgodnie z proponowanymi przepisami, podmioty posiadające nieruchomości komercyjne, których wartość przekracza 10 mln zł, będą zobowiązane do zapłacenia podatku w wysokości 0,035% miesięcznie, od początkowej wartości nieruchomości, co daje ok. 0,4 % podatku rocznie. Warto w tym miejscu zauważyć, że wysokość stawki podatkowej uległa zmniejszeniu, bowiem w pierwotnej wersji projektu ustawy opublikowanej 12 lipca br., wartość ta wynosiła 0,042 % miesięcznie. Przy nieruchomości o wartości 10 mln daje to miesięczną kwotę 3500 zł podatku dochodowego. Proponowane przepisy dotyczą wszystkich właścicieli nieruchomości sklasyfikowanych jako: centrum handlowe, dom towarowy, samodzielny sklep lub butik, pozostały budynek handlowy oraz budynki biurowe. Podatek ten ma być odliczany od kwoty podatku dochodowego, wyliczonego na zasadach ogólnych. 

Do projektu wprowadzenia nowego podatku, krytycznie odniósł się już Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. W odpowiedz na projekt zmiany ustawy, UOKIK stwierdził, że wyłączenie spod opodatkowania podmiotów, które posiadają nieruchomości o niższej wartości, budzi zastrzeżenia pod względem zgodności z prawem pomocy publicznej. Wskazuje przy tym, że wyłączanie to ma charakter selektywny, bowiem wyłączone z opodatkowania są podmioty posiadające nieruchomości o wartości niższej niż 10 mln zł i stanowi zrzeczenie się państwa z części wpływów podatkowych do budżetu. W konsekwencji część przedsiębiorstw otrzymuje korzyść, która może zakłócać konkurencję i wpływać na handel wewnętrzny między państwami członkowskimi.

Również Rada Legislacyjna skrytykowała projekt, wskazując, że po pierwsze wprowadzenie takiego podatku z uwagi na unormowania zawarte w ustawie o podatkach i opłatach lokalnych, skutkowałoby podwójnym opodatkowaniem niektórych nieruchomości. Rada Legislacyjna wskazała także, podobnie jak UOKIK, że poza zakresem opodatkowania znaleźliby się podatnicy, którzy posiadają nieruchomości o wartości mniejszej niż 10 000 000 zł, co może doprowadzić do zakłócenia wolnej konkurencję zarówno w obrocie krajowym jak i obrocie transgranicznym. Jednym z istotnych argumentów, które również podnosi Rada Legislacyjna jest to, że proponowanie unormowanie może być sprzeczne z art. 84 Konstytucją RP, bowiem nie traktuje ono równo wszystkich podatników.

Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że nowy podatek od nieruchomości komercyjnych jest próbą wprowadzenia tylnymi drzwiami, podatku handlowego. Warto przy tym wskazać, że tego typu podatku nie ma w żadnym kraju Unii Europejskiej. Samo Ministerstwo Finansów natomiast, zbywa zarzuty do projektu twierdząc, że są one niezasadne, a wskazany próg 10 mln złotych. Można zatem odnieść wrażenie, że MF patrzy w tej sytuacji wyłącznie na liczby, odrzucając zdrowy rozsądek. W związku z wprowadzeniem nowego podatku, zgodnie z szacunkami, w samym tylko 2018 r., do budżetu państwa wpłynie 1,14 mld zł.