Co tak naprawdę oznacza BREXIT?

W jaki sposób zareagowały na niego rynki finansowe? Czy niesie za sobą wyłącznie negatywne konsekwencje, a może również jakieś szanse? Jakie są perspektywy na dalszy rozwój sytuacji?

Uderzenie w rynki finansowe

Data 23 czerwca 2016 r. niewątpliwie przejdzie do historii. BREXIT okazał się ogromnym zaskoczeniem, wywołującym szok nie tylko na rynkach finansowych, ale również wśród mieszkańców krajów Unii Europejskiej. Dlaczego budzi on aż tak skrajne emocje? Przede wszystkim dlatego, że do tej pory w historii UE nie zdarzyło się, by którekolwiek z państw członkowskich zdecydowało się na tak radykalny krok. Po drugie – do samego końca nie można było przewidzieć, w jaki sposób rozłożą się głosy w referendum. Chociaż w dniu ogłoszenia wyników zwolennicy opuszczenia Unii świętowali swój sukces, wielu Brytyjczyków do końca nie zdawało sobie sprawy, co tak naprawdę oznaczało oddanie przez nich głosu i jakie to przyniesie skutki. Potwierdzeniem tego są chociażby opublikowane przez Google Trends statystyki, które wskazują na to, że już po zakończonym referendum najpopularniejsze hasła wpisywane w wyszukiwarkę dotyczyły nie tylko skutków ewentualnego opuszczenia Unii, ale także tego, czym tak naprawdę UE w ogóle jest (druga pozycja na liście wyszukiwania).

Jakie skutki niesie za sobą BREXIT?

Piątkowa sesja na europejskich giełdach, tuż po ogłoszeniu wyników referendum, rozpoczęła się od silnych spadków – w przypadku głównego indeksu brytyjskiego FTSE100 o prawie 8%. Również na polskich rynkach mieliśmy do czynienia z jednym z najgorszych otwarć – nastąpił znaczny spadek wartości indeksu WIG20, kurs otwarcia wyniósł 1 676 punktów, natomiast w przypadku WIG odnotowano spadek rzędu 8%. Co więcej, wiodące agencje ratingowe – Fitch oraz S&P Global Ratings – zdecydowały się na obniżenie brytyjskiego ratingu w perspektywie długoterminowej z AAA do AA, a więc aż o dwa stopnie. Niższy rating wiąże się ze zwiększonymi kosztami pozyskania kredytu nie tylko z perspektywy gospodarki, ale również przedsiębiorstw i gospodarstw domowych.

Warto wskazać, że całkowity PKB Wielkiej Brytanii wyniósł w 2015 r. 2 849,3 mld USD, a największy udział w jego tworzeniu posiadał sektor usług, głównie bankowych i ubezpieczeniowych, znacznie przewyższając takie sektory jak np. przemysł. Jest to o tyle niekorzystna sytuacja, że przedsiębiorstwa świadczące tego typu usługi w przypadku niesprzyjających zmian w otoczeniu regulacyjnym z łatwością mogą przenieść swoje biura i centra do innych krajów. Wobec tego pod znakiem zapytania staje przyszłość słynnego londyńskiego City, skupiającego obecnie znaczną część działalności bankowej, ubezpieczeniowej i handlowej.

Jakie są prognozy?

Tak naprawdę samo przeprowadzenie referendum nie jest jeszcze wiążące, dopiero oficjalne wystąpienie do Rady Europejskiej o wszczęcie postępowania związanego z wyjściem z Unii Europejskiej stanowi podstawę do uruchomienia artykułu 50 Traktatu Lizbońskiego. Wówczas szacunkowy czas negocjacji z Komisją Europejską to dwa lata. Można jednak się spodziewać, że dokładne ustalenia w zakresie nowych warunków umów z krajami członkowskimi potrwają zdecydowanie dłużej. Kluczową kwestię stanowi podejście do wynegocjowania nowych umów. W przypadku Wielkiej Brytanii problemem jest również pogłębiający się deficyt handlowy z Unią Europejską – więcej produktów jest importowanych niż eksportowanych. Nasuwa się zatem pytanie, jakie warunki zostaną uzgodnione w zakresie dostępu do wspólnego rynku. Czy można liczyć na regulacje zbliżone do tych wypracowanych przez Szwajcarię czy też nie będzie zgody na jakiekolwiek ustępstwa? W każdym z przypadków konieczne będzie dostosowanie się do obowiązujących przepisów unijnych, co może stanowić problematyczną kwestię ze względu na powód przeprowadzenia referendum.

Pomimo upływu czasu emocje wokół BREXITu nie opadają i w dalszym ciągu wynik referendum wywołuje swego rodzaju niepokój. Ze względu na fakt, że Wielka Brytania jako pierwszy kraj zdecydowała się na opuszczenie Unii Europejskiej, niemożliwe jest dokładne oszacowanie, jakie niesie to za sobą skutki.

Autor: Maja Chmielewska