Czas na giełdę – część I

Jakie pytania powinna zadać sobie w pierwszej kolejności firma planująca debiut na giełdzie i gdzie szukać na nie odpowiedzi? Scenariuszy działania podczas upubliczniania spółki jest wiele i w zależności od potrzeb oraz celów, jakie chce osiągnąć przedsiębiorstwo, powinno wybrać ten najbardziej optymalny dla niego wariant. Dlatego też niezmiernie ważne jest, aby zanim jeszcze zostaną podjęte jakiekolwiek kroki, skonsultować je z profesjonalnymi doradcami, którzy wyjaśnią niuanse rynku kapitałowego, przedstawią warianty pozyskania kapitału, szanse i zagrożenia, a także przygotują dokumenty i będą towarzyszyć nam podczas całego procesu.

Jeśli zastanawiamy się, kiedy i jak zadebiutować na giełdzie oraz od czego zacząć, aby zrobić to dobrze, to na samym początku warto zadać sobie pięć podstawowych pytań. Uzyskanie na nie odpowiedzi pozwoli nam na określenie ogólnej strategii i podjęcie odpowiednich działań. Warto więc dowiedzieć się…

  1. Jakiej wielkości kapitał chcemy pozyskać?

Ustalenie tej kwestii jest o tyle istotne, że pomaga zdecydować, jaką ścieżkę debiutu giełdowego wybrać. Jeśli kwota, którą chcemy pozyskać, jest mniejsza niż 10 mln złotych, to zazwyczaj korzystniejszy okazuje się tryb oferty prywatnej. Oznacza to, że spółka kieruje propozycję nabycia akcji nowej emisji do nie więcej niż 149 indywidualnie wskazanych i wybranych inwestorów. Dużą zaletą tej opcji jest m.in. zdecydowanie niższy koszt jej przeprowadzenia oraz mniej skomplikowana procedura. Natomiast jeśli kwota, którą chcemy pozyskać, przekracza 10 mln złotych, to warto przeanalizować drugą opcję, bo tu odpowiedniejsza może okazać się tak zwana oferta publiczna. Skierowana jest ona do większej (niż 149) liczby inwestorów lub jest prowadzona w sposób publiczny, co znaczy, że liczba adresatów, do których trafia, nie zostaje określona ani ograniczona. Taka oferta wymaga jednak – w odróżnieniu od ścieżki prywatnej – kosztownego pośrednictwa domu maklerskiego oraz zatwierdzenia przez Komisję Nadzoru Finansowego prospektu emisyjnego, dopiero wtedy można rozpocząć ofertę publiczną, a procedura taka trwa co najmniej kilka miesięcy. Główną zaletą oferty publicznej jest natomiast możliwość swobodnego jej reklamowania i dotarcie do szerszego kręgu inwestorów, a wadą wysoki koszt jej przeprowadzenia w przypadku emisji o małej wartości. Dlatego też z powyższych względów prawie wszystkie emisje „pierwotne” spółek notowanych na rynku NewConnect są przeprowadzane w trybie oferty prywatnej, natomiast na Giełdzie Papierów Wartościowych (rynek regulowany), gdzie notowanie są duże podmioty, gros emisji jest publicznych.

  1. Jak szybko potrzebujemy kapitału od inwestorów giełdowych?

Jeżeli szybko potrzebujemy zastrzyku kapitału, to rozwiązaniem zdecydowanie korzystniejszym jest oferta prywatna, a następnie wprowadzenie akcji na rynek NewConnect. Aby ją sprawnie przeprowadzić, powinniśmy co prawda zwrócić się do profesjonalnego doradcy ds. rynków kapitałowych z prośbą o przygotowywanie m.in. uchwał o emisji akcji lub obligacji, sporządzenie dokumentów ofertowych, memorandów informacyjnych etc., jednak nie wymaga ona kosztownego udziału domu maklerskiego ani – co szczególnie ważne, jeśli zależy nam na czasie – przejścia przez wielomiesięczne procedury zatwierdzania prospektu emisyjnego przez Komisję Nadzoru Finansowego.

  1. Czy kapitał chcemy pozyskać od dotychczasowych czy też nowych akcjonariuszy?

Jeżeli oczekujemy dofinansowania spółki przez dotychczasowych akcjonariuszy, to przeprowadźmy ofertę z klauzulą tak zwanego „prawa poboru”, czyli prawem pierwszeństwa nabycia akcji nowej emisji przez dotychczasowych akcjonariuszy. Pamiętajmy jednak, że w większości przypadków emisje przewidują wyłączenie prawa poboru, gdyż ich celem jest pozyskanie nowych inwestorów z rynku kapitałowego.

  1. Jaka jest wartość spółki i rozproszenie akcjonariatu?

Aby spółka mogła zadebiutować na rynku regulowanym (Giełdzie Papierów Wartościowych), jej wartość (kapitalizacja) powinna wynosić co najmniej 60 mln zł (albo równowartość 15 mln euro), a co najmniej 15% akcji dopuszczanych do obrotu giełdowego winno być w rękach drobnych akcjonariuszy. Jeżeli spółka nie spełnia tych wymogów, to alternatywą dla niej jest rynek NewConnect, gdzie może „nauczyć się” funkcjonowania w obrocie giełdowym oraz wypełniania obowiązków informacyjnych (raporty giełdowe), a następnie po upływie sześciu miesięcy może przejść z NewConnect na rynek regulowany – w takim przypadku wystarczy, aby kapitalizacja spółki wyniosła wtedy 48 mln zł (albo równowartość 12 mln euro).

  1. Od czego należy zacząć?

Kadra zarządzająca z pewnością najlepiej zna strukturę swojego przedsiębiorstwa i orientuje się w wewnętrznych niuansach oraz efektach, jakie chciałaby osiągnąć poprzez debiut na giełdzie, jednak nie musi posiadać specjalistycznej wiedzy dotyczącej rynków kapitałowych i obowiązujących przepisów. Dlatego też proces wprowadzenia firmy na giełdę należy koniecznie skonsultować z profesjonalnym doradcą, który pomoże i podpowie przy wyborze trybu przeprowadzenia oferty, przygotuje uchwałę o emisji akcji lub obligacji, sporządzi dokumenty ofertowe i dopuszczeniowe, prezentacje, raporty oraz wiele innych dokumentów niezbędnych do przeprowadzenia emisji. Takie wsparcie jest istotne nie tylko pod kątem biznesowym czy też w celu usprawnieniem całego procesu, ale również ze względu na fakt, iż przeprowadzenie oferty akcji w sposób niezgodny z przepisami prawa obarczone jest dotkliwymi sankcjami karnymi.

Interesuję Cię temat giełdy i finansów? Śledź naszego bloga – już wkrótce więcej informacji na ten temat. Masz pytania, chcesz dowiedzieć się więcej? Napisz do nas!

Autor: Jakub Chabin